Niesamowite zaskoczenie – Muzeum KTM’a w Mattighofen Austria

W drodze powrotnej z wypadu motocyklowego do Włoch udało Nam się zahaczyć o ciekawe miejsce, mianowicie Muzeum KTM’a w Mattighofen, w północno-zachodniej Austrii. Miejscowość niewielka, marka KTM raczej niszowa (chociaż z wielkimi osiągnięciami), oczekiwania były umiarkowane. Po przyjeździe na miejsce, jest parking tylko dla motocykli pod samym obiektem (to już duży plus), budynek w ciekawym kształcie, przed wejściem ciężarówka serwisowa z Dakaru jako ekspozycja, komponuje się z całością wspaniale. Po wejściu do środka nic nie zdradza, że to będzie 1,5h pełnej atrakcji i wrażeń. Kupujemy bilety i podążamy w kierunku wystawy, a tam totalny sztos!!! Zaczynamy od ekspozycji ukazującej budowę poszczególnych podzespołów motocykli KTM; silnika, zawieszenia, ramy, układów wspomagających kierowcę itd., wszystko podane w bardzo ciekawej interaktywnej formie dotykowej lub quizowej. Dalej część muzealna poświęcona bardzo długiej i bogatej historii motocykli KTM od początków do teraźniejszości – dla mnie super, świetnie odrestaurowane egzemplarze, cały przekrój najsłynniejszych z nich, są również samochody X-Bow oraz X-Bow GTX. Świetną sprawą jest możliwość usadowienia się za sterami kilku topowych maszyn tej marki m.in. MotoGP, Super Adventure, czy wspomniany wcześniej X-Bow. Wisienką na torcie jest sala poświęcona w całości osiągnięciom sportowym KTM’a. Stoją motocykle wraz ze swoimi kierowcami w postaci figur woskowych w skali 1:1 odpowiednio podzielone na klasy, w których startowały. Wystawa okraszona świetną muzyką i pokazami filmów na ścianach, robi piorunujące wrażenie. Uzupełnieniem jest bardzo bogato wyposażony sklep z pamiątkami i gadżetami KTM’a, od magnesów przez t-shirty do akcesoriów motocyklowych najróżniejszej maści. Do tego świetna, zaangażowana obsługa i mamy świetny obiekt, który każdemu motocykliście nawet nie będącego fanem marki gorąco polecam.